Ile ludzi tyle nazw. Jedni mówią na nie nerki, inni nazywają saszetką, a jeszcze inni biodrówką.
Były bardzo modne pod koniec lat 80. i 90. Następnie stały się popularnym synonimem „dresów” z osiedla i handlarzy ulicznych, którzy denerwowali turystów tekstami typu „Taniej niż w biedronce”, wciskających co tylko się da przechodniom. Aktualnie przeżywają renesans. Mowa tu o saszetkach na pas. Stały się elementem stylizacji (nie tylko sportowych). Noszą je wszyscy – od zwykłego szarego człowieka po celebrytów. Ogrom wzorów, materiałów i kolorów jakie powstały świadczą o ich narastającej popularności. Dodano nawet najnowszą technologię – otwory do słuchawek.
Jakie ma zalety?
Jest niewielka, ale dużo pomieści (prawie jak damska torebka). Wiele z nich ma kilka przegródek, dzięki czemu możemy osobno schować klucze i telefon, nie martwiąc się, że ekran naszego smartfona porysuje się od kluczy. Ryzyko zgubienia lub kradzieży niweluje miejsce w którym się ją nosi – przy ciele. Nikt jej nie wyrwie, a gdy spadnie, na pewno to poczujemy.
W dodatku wcale nie musisz jej nosić przy pasie. Dzięki regulowanym zapięciom możesz ją zarzucić na ramię jak torebkę, lub na skos przez ramię, żeby mieć wszystko jeszcze bliżej siebie. Możesz ja zakryć ubraniem, albo wyeksponować. Wszystko zależy od Ciebie.
Wybierz swój kolor na ► https://callistoshop.pl/pl/c/Saszetki-Torebki/293/1/full